Parafia
Świętych Polskich Braci Męczenników
w Bydgoszczy

"Świątynia ta ma upamiętniać po wieczne czasy wszystkich bezimiennych Polaków, którzy oddawali swoje życie za wiarę i ojczyznę, a nie zostali wyniesieni na ołtarze."

prymas Stefan Wyszyński  

Jesteś tutaj: Home Aktualności SlideShow

SlideShow

80. rocznica masowych deportacji Polaków na Sybir

Drukuj PDF

IMG 7192Pod Pomnikiem Ofiar Sybiru przed bydgoskim Sanktuarium Nowych Męczenników uczczono 80. rocznicę masowej deportacji Polaków na Syberię. Wieńce i wiązanki złożyli byli więźniowie oraz przedstawiciele władz różnych szczebli.

Uroczystości rozpoczęła Msza św., której przewodniczył kustosz sanktuarium oraz proboszcz parafii Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy ks. prałat Józef Kubalewski. – Oprawcom szło o fizyczną likwidację Polaków na terenie Galicji, Wołynia, Białorusi i Litwy w celu kompletnej sowietyzacji tego regionu. Zbrodniarze nie pozwolili zabrać nawet paru walizek, jedynie parę tobołków z ubraniami i żywnością. Całe rodziny musiały się zbierać w ciągu zaledwie 20-30 minut. Ładowano przerażonych Polaków – głównie rolników z Tarnopolskiego i Wołynia, nauczycieli, księży i urzędników z całych Kresów – do towarowych wagonów i wywożono aż za daleki Ural. Tragiczna podróż była gehenną, gdyż nie tylko starcy i niemowlęta zamarzali lub umierali z głodu – mówił ks. prałat Józef Kubalewski.

Duchowny dodał, że należy podziwiać heroizm Sybiraków, przede wszystkim ich ducha, który nie został złamany. – Przechowywaliście pamięć o Ojczyźnie, o jej duchowym bogactwie. Z najwyższą czcią hołdowaliście polskim tradycjom, kulturze, językowi i wierze, która dodawała wam wewnętrznej siły i ufności, że kiedyś nie tylko wrócicie do Ojczyzny, ale że doczekacie wolności – mówił ks. prałat Józef Kubalewski, dodając, że dziś, kiedy możemy otwarcie mówić o ofiarach stalinowskiego terroru, mamy obowiązek dochodzić pełnej prawdy o tamtych wydarzeniach.

Mirosław Myśliński, wracając do wydarzeń sprzed 80 lat, przypomniał, że w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku na dworze panował siarczysty mróz dochodzący do minus czterdziestu stopni. W takich warunkach do tysięcy polskich rodzin osadników wojskowych, służby leśnej, żołnierzy Wojska Polskiego z 1920 roku, którzy na kresach wschodnich otrzymali nadziały ziemi, oraz cywilnych kolonistów – chłopów polskich, którzy nabyli na wschodzie ziemię z parcelacji wielkich majątków, siłą wkroczyły grupy operacyjne NKWD z nakazem natychmiastowego opuszczenia całego dorobku życia. – Opracowana przez władze sowieckie instrukcja pozwalała zabrać ze sobą m.in. odzież, bieliznę, obuwie, naczynia, żywność, pieniądze, kosztowności. Często jednak zabierano rzeczy cenne, ale w warunkach Sybiru całkowicie nieprzydatne – wspominał.

Prezes zarządu Oddziału Związku Sybiraków w Bydgoszczy dodał, że wysiedlonych dowożono saniami i furmankami do stacji kolejowych, gdzie czekały wagony towarowe z zabudowanymi pryczami po obu stronach, żelaznym piecykiem i dziurą w podłodze, mającą spełniać rolę ubikacji. Podkreślił, że już w czasie dojazdu do stacji następowały odmrożenia, a brak gorącej strawy, opieki lekarskiej, złe warunki higieniczne powodowały śmierć dzieci i osób starszych. – Transporty pierwszej deportacji kierowane były do rejonów bardzo trudnych klimatycznie. Władze sowieckie w zesłańcach widziały zagrożenie dla sowietyzacji ziem polskich w ich aktywności politycznej i roli przywódczej w środowisku. Ten niebezpieczny element należało zniszczyć – mówił.

Mirosław Myśliński przypomniał, że napaść hitlerowskich Niemiec na Związek Radziecki i zawarcie układu Sikorski-Majski w lipcu 1941 r. oraz ogłoszenie amnestii dla więzionych i zesłanych Polaków, pozwoliły zesłańcom opuścić śmiercionośne miejsca zesłania i szukać lepszych warunków bytowych, które wszędzie były bardzo trudne. Wygłodzeni, obdarci, a często też okradani na stacjach kolejowych, dążyli do miejsc formowania Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. – Nie wszyscy docierali, wielu zmarło w drodze. Umierali też po dotarciu do Iranu. Generał Anders wyprowadził w 1942 r. z nieludzkiej ziemi 113 tys. Polaków, w tym 70 tys. żołnierzy. – Napaść hitlerowskich Niemiec na Związek Radziecki przyniosła śmierć milionom ludzi różnych narodowości, nam, zesłańcom, w pewnym sensie wolność. Być może bez zmian politycznych spowodowanych tą wojną nigdy byśmy Polski nie oglądali. Do ojczyzny wracaliśmy od 1945 do 1958 roku – przypomniał.

Mirosław Myśliński dodał, że Sybiracy musieli czekać i ukrywać swoją przeszłość przez ponad 40 lat, by wreszcie móc dać świadectwo o zbrodniach reżimu stalinowskiego na narodzie polskim. – Dziś w 80. rocznicę pierwszej deportacji modliliśmy się za tych, którzy – szukając różnych dróg do Polski – złożyli swoje prochy w nieludzkiej ziemi tylko dlatego, że byli Polakami. Również za tych, którzy szukali swojej drogi na wielu frontach drugiej wojny światowej. Modlimy się za to, by wojny nigdy nie było – podsumował prezes zarządu Oddziału Związku Sybiraków w Bydgoszczy.

Zdjęcia Tadeusz Pikul

Spektakl słowno-muzyczny „Dobrem Zwyciężać”

Drukuj PDF

IMG 551017 października 2019 r. w kościele p.w. Św. Polskich Braci Męczenników odbył się spektakl słowno-muzyczny pt. „Dobrem zwyciężać” poświęcony pamięci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki w 35 rocznicę jego męczeńskiej śmierci.

Koncert wykonało trzech artystów: Jerzy Zelnik (słowo), Robert Grudzień (organy) i Gieorgij Agratina (cymbały, fletnia Pana). Scenariusz autorstwa ks. prof. Jana Sochonia oraz Jerzego Zelnika oparty został na wspomnieniach o legendarnym kapelanie "Solidarności" i fragmentach jego homilii z okresu stanu wojennego.

O spektaklu, który został bardzo ciepło przyjęty przez widzów. Czasy, w jakich żyjemy domagają się szczególnych przewodników duchowych. Jednym z nich jest nadal ks. Jerzy Popiełuszko. Rozważanie jego przesłania oznacza powrót do zapoznanych wartości ewangelicznych. Pozostaje on patronem i świętym na czas nowego tysiąclecia. Patron to ktoś, kto wspiera. Albowiem wielu mu współczesnych go nie rozumiało, pozostawiając go w opuszczeniu.

Zginął nie tylko za Polskę, solidarność, ale za prawdę Chrystusową, dająca autentyczną wolność. Całą mocą swej ewangelicznej odwagi wskazywał, że trzeba przezwyciężać lęk, gdyż religia chrześcijańska nie jest religią strachu, ale religią miłości. To co mówił i czynił pozostaje nadal aktualne, godne przynajmniej duchowego naśladownictwa. Chcemy przypomnieć atmosferę tamtych, solidarnościowych lat, z nadzieją, że to co dobre i Boże nigdy nie ulega zapomnieniu i przekreśleniu.

Po spektaklu można było nabyć autobiografię Jerzego Zelnika "Szczerze nie tylko o sobie" i uzyskać autograf artysty.

 

                                                                                                                                                                                        Zdjęcia Tadeusz Pikul

Koncert poezji śpiewanej w wykonaniu Doroty Spychalskiej.

Drukuj PDF

IMG 5651

W 35 rocznicę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki,

18 października 2019 r. w kościele p.w. Św. Polskich Braci Męczenników odbył się koncert, w którego programie pani Dorota Spychalska recytowała poezję patriotyczną Ryszarda Przymusa, Marii Kazimiery Sarnackiej, Marty Sulima oraz śpiewała pieśni Chopina, Moniuszki, Karlowicza.

Koncert został bardzo ciepło przyjęty przez widzów, czego dowodziły gromkie i częste brawa dla artystki.

           zdjęcia Tadeusz Pikul

 

Msze Święte

Niedziela:
7.30, 9.00, 10.15, 11.30, 13.00, 18.00, 20.00
Dni powszednie:
[roraty 6.30] 7.00, 8.00, 10.00, 18.00
Święta zniesione:
7:30, 9:00, 10:15, 18:00 

Więcje informacji w zakładce Liturgia

Copyright © 2020

Design & hosted by Paweł Lewandowski